Ikyogdi al'Finnes

Jedyny Protos w grze.

Description:

Jedyny protos, jebany rusher, ciekawy świata, oraz technik zadawania cierpienia.
215 cm wzrostu.
Zielone oczy, gdy się przygląda czemuś stają się czerwone. Ryj gładki jak na jego rasę.
Ma ubiór zwykłego terranina, z elementami tego, co mu zostało z protoskiego.
Kiwa głową na boki co jakiś czas, przy czym strzela mu szyja. Lubi słuchać ludzkiej muzyki, o ile to metal. Wykorzystuje pieszczocha do poznania zmysłami, których bozia nie dała, ale csiiii, wy o tym nie wiecie.

Ekwipunek:

Blaster po wujku 3z3, lekka (25 naboi)
pistol.png

Niestandardowe ostrze energetyczne (dłuższe, ma 45cm) 4z2, biała
miecyk.png

ATG (tarcza plazmatyczna) 8 ładunków, 4 min na ładunek

Kamień Argus +1z0 do testów spostrzegawczości i refleksu

Dziennik Ikyogdiego
notes.png

Ingram 3z3, lekka (75 naboi, 15 strzałó) (dwa magazynki ammo)

Siła: 3
Wytrzymałość: 3
Zwinność: 3
Precyzja: 3
Wiedza: 2
Percepcja: 3
Ekspresja: 2
Wola: 2
PSI:1

refleks 1+1
odporność na ból 1+1
broń leka 2
broń biała 1
uniki 1+3
wysportowanie 1
zmysł walki 1
ekranowanie umysłu 1
(zostajom 2 expy)
.
.
.
.

upośledzenie społeczne (4), techniczna lama (4), mąciwoda (4), ryzykant (3), bezlitosny (1), nawyk (1), {+17}

szybki (2), czujny (3) odważny (3) {-8}

Bio:

Część jego rodu uciekła z Aiur podczas Eonu Gniewu. Ci co tam zostali zostali wymordowani. Ocaleni czasem wlecieli do jakiejś czarnej dziury, weszli na teren zergów, terranie nie zawsze pozytywnie się odnosili do nich… I w ten sposób z wielkiego starego rodu pozostało tylko kilka niedobitków. To co z nich zostało, stało się plemieniem koczowniczym, na małym światostatku Finnes (światostatek)(pachnie warhammerem); tak jak ród. Można powiedzieć ‘niezbyt tolerowani’ przez swoją rasę, mają neutralne stosunki z ludźmi.

Ikyogdi właściwie od razu po urodzeniu został zabrany przez rodziców ze swojego światostatku. Podróżował po całym sektorze, ale był za mały, by chcieć się czegoś uczyć i nic z tego nie pamięta. Gdy miał 5 lat (wg ludzkiego kalendarza) zmarł jego wujek. Pamiątką po nim jest pistolet, którego ciągle używa. Przy okazji spotkania się z rodziną Finnes (ród) na światostatku z okazji tej śmierci, matka wymieniła kilka informacji na miecz energetyczny dla niego. Spędzili na pokładzie dwa dni, ale to jedyne, co pamięta Iky z Finnesa. (z resztą, jak mogło by być inaczej) Od tego czasu matka uczyła go obsługiwać się bronią.

Gdy rodzice chcieli mu pokazać nową rasę: terran, zdarzył się mały wypadek. Gdy ojciec w jakiejś kantynie rozmawiał w sprawie przewozu wodnego, on odkręcił gaz i włączył ostrze. Domyślamy się skutków, ale o dziwo Ikyogdiemu nic się poważnego nie stało. Sam wybuch nie był groźny, ale kilka osób dostało śmieciami. Jego ojciec był jedyną ofiarą śmiertelną.
Matka wtedy zakończyła jego ‘edukację dla bezpieczeństwa’, a Ikyogdi zaczął ćwiczyć sam. (co odpowiada za jego unikalny styl walki) Po zaledwie tygodniu jakaś podpita ludzka banda widząc protosów rzuciła się na nich. O ile jemu udało się obronić, matkę zabili. Wtedy coś w nim pękło, stał się agresywny i sadystyczny. Zamiast bronić się jak do tej pory, zaatakował. Napastników powyrzynał, bo zwykłym zabiciem się tego nie nazwie. Ciała zostawił a sam odleciał. Tułał się po świecie, aż trafił na grupę specjalnej troski, do której dołączył. Ma teraz okazję ‘pobawić się’ wiedząc jednocześnie, że nikt za bardzo nie będzie go ścigać.

Ikyogdi al'Finnes

Starcraft 2 dogier1984 ikyogdi