Protektoriat Umoja

„Nie jesteśmy jednym narodem, jesteśmy jednym
organizmem, którego organy są zdrowe i silne,
krew czysta i bogata, a umysł sprawny i wciąż
rozwijający się. Ktoś nas kiedyś upodobnił do
mrówek. Mrówki jednak nie są tak gotowe do
poświeceń, ani tak radosne z powodu pracy na
rzecz państwa, na rzecz organizmu, jak my.”
Najmniej liczna z głównych frakcji, z najmniejszym
wojskiem i potencjałem gospodarczym, nie
powinna być lekceważona. Mimo, iż totalitarna,
wyróżnia się doskonała organizacja i
efektywnością. Społeczeństwo nie tylko przyjęło
do wiadomości ograniczenie swobód
obywatelskich oraz wszechwładna grupę rządzącą,
ale jest z tego faktu nadzwyczaj zadowolone.
Zdyscyplinowani bowiem ludzie są przez państwo
nie tylko chronieni, ale traktowani w jak najlepszy
sposób, który sprawia, że przeciętny obywatel z
uśmiechem na ustach żyje, pracuje i walczy.

“Ktoś kiedyś opowiadał bajki na temat udanego
komunizmu czy faszyzmu. A tu proszę bardzo –
wszystko chodzi jak w zegarku i każdemu się
podoba”

Jeśli tylko obywatel nie jest trwale pozbawiony
możliwości, by wspomagać i pracować dla
swojego państwa, choćby nie był wielkim
geniuszem czy posiadał wielu talentów, ono o
niego zadba. Znajdzie mu prace, dom, a jeśli
trzeba, to i rodzinę. W przeciwnym wypadku
osobę bezużyteczna dla ogółu czeka przymusowa
eutanazja, jej resztki zaś wykorzystane będą w
sposób jak najbardziej oszczędny oraz praktyczny.
Podobnie w przypadku niektórych chorób
wenerycznych, odmiennych upodobań
seksualnych lub obnoszenia się z wywrotowymi
poglądami (są one w pełni dozwolone tak długo,
jak obywatele utrzymują je dla siebie).
Idea „doskonałej społeczności” jest to, że każdy
musi wpływać na sprawne działanie organizmu
państwa, choćby przez tak prozaiczne czynności
jak sprzątanie czy porządkowanie dokumentów. Z
tego powodu, gdy dany osobnik przestaje się
nadawać do pracy, otrzymuje pięcioletni,
przymusowy „odpoczynek”. Przez piec lat
Odpoczywających utrzymuje Protektorat,
zapewniając wikt i opierunek, by potem poddać
eutanazji. Nie mogą oni opuścić kraju, zresztą jak
każdy obywatel bez specjalnego powodu,
nierzadkim zjawiskiem są wiec ucieczki, (czasami
zakończone sukcesem, czasami nie) poza granice
kraju. Bowiem na jego terenie, po upływie
określonego czasu, przestają mieć jakiekolwiek
prawa, możliwości działania, począwszy od kupna
bułki w sklepie i wynajęcia mieszkania, aż po
znalezienie pracy czy załatwienie czegoś w
urzędzie. W końcu państwo uznaje ich za
martwych, usuwa z wpisów oraz kartotek,
pozostawiając jedynie wzmianki w archiwach oraz
ważniejszych dokumentach.

“Jakbym nigdy nie istniał, stary, rozumiesz?
Jakbym nigdy nie istniał…”

Mniej więcej raz na dekadę tworzy się jakieś
ugrupowanie, walczące z takim sposobem
obchodzenia się z seniorami, jest jednak
najczęściej szybko, skutecznie i brutalnie
likwidowane, a społeczeństwo, jakby nigdy nic,
wraca do dawnego sposobu bycia.
Media nie są tu kontrolowane, podobnie jak
prywatne życie mieszkańców. Ograniczone co
prawda w pewnym stopniu, niemniej zasługujące
na przymiotnik „wolne”. Wszystko opiera się na
tym, że nikt nie chce się buntować. Każdemu jest
tutaj dobrze, żyje spokojnie i myśli ze spokojem o
przyszłości, chociaż ma ona jeden, niezbyt
przyjemny koniec. Co więcej wojsko oraz siły
porządkowe są doskonale wyszkolone, co sprawia,
że choć nieliczne, działają zaskakująco skutecznie.
Ani gospodarka, ani nauka nie mogły zostać w
pełni uwolnione. Mimo to państwo pozwala na
dosyć szeroka, prywatna własność, opierająca się
zarówno na drobnych firmach, jak wielkich
spółkach. Warunkiem jednak jest sprostanie
wymaganiom uczciwości, rzetelności oraz
solidarności zawodowej.

“Drapieżny kapitalizm został wytresowany.
Nałożono mu smycz i trzymany jest krótko, ale
wcale nie mocno”

Częste kontrole to rzecz powszechna, podobnie
jak skuteczne współzawodnictwo pracy czy też
starania o wysoka jakość wyrobów. Protektorat
słynie ze skomplikowanych części elektronicznych
oraz drogiej, specjalistycznej aparatury.
I może to wydawać się dziwne, ale mieszkańcy
Umoja potrafią żyć normalnie, cieszyć się tym, co
maja i nie przejmują się ani okresem Odpoczynku,
ani eutanazja starszych obywateli. Jest to dla nich
normalny porządek rzeczy, podobnie jak to, że nie
ma wolnych wyborów, za to istnieje wolność
tworzenia. Jak to, że cenzura w pewnej formie
istnieje, ale nikt nie terroryzuje pisarzy i
filmowców. „Po prostu udany totalitaryzm”, jak
stwierdził kiedyś pewien bystry obserwator.

Protektoriat Umoja

Starcraft 2 dogier1984 dogier1984